Ta niepozorna książeczka zdążyła się już dorobić całkiem zębatej historii. Eric Steven Yudelove pisze o niej w swoim "Tao and Tree...", wspominając swoje pierwsze, zbyt szybkie powodzenie i przerażające doświadczenie na drodze do oświecenia. Powodzenie - bo szukał dowodu na to, że daoistyczne formuły w ogóle działają.
Podjęcie samodzielnej praktyki wedle wskazówek z tej książki, bez żadnego prowadzenia czy wprowadzenia przez daoistycznych nauczycieli i mistrzów, skończyło się dla Erica niemalże samospaleniem. Wspomina wieczór, kiedy pełen rozterek i wątpliwości, usiadł po raz kolejny do medytacji nad wewnętrznym ogniem i orbitą mikrokosmiczną, kiedy jego pokój medytacyjny wypełnił się złotym, płomienistym blaskiem... który promieniował z niego. Przerażenie jakim go to doświadczenie napełniło, nadało mu pęd i potrzebę odszukania żywego mistrza - niedługo potem spotkał Mantaka Chia.
Książka ta ma w sobie niezmiernie silny ładunek pierwotnej, szamanistycznej i daoistycznej magii. To nie jest łatwy tekst, nie ze względu na język - bo tłumaczenie jest dobre - lecz ze względu na charakter praktyk opisywanych, oraz ich opakowanie. Duża część tekstu skupia się na naprowadzaniu adepta do właściwego, kwalifikowanego nauczyciela, jak również na badaniu kwalifikacji potencjalnego ucznia, przede wszystkim od moralnej strony. Są to jednak kryteria i kategorie bardzo odmienne od standardów zachodnich, skupione wokół zaprawionego konfucjanizmem kultu przodków. Przemedytowanie podanych tu tematów, to mocne ćwiczenie dla sumienia - a z psychologicznego punktu widzenia, katalizator bardzo silnie oczyszczających procesów psychicznych.
Technicznie, książka traktuje o transformacji Kan Li, oraz zaawansowanej praktyce orbity mikrokosmicznej. Instrukcje nie są tak szczegółowe, jak w bibliotece autorstwa Mantak Chia, jednakże to prostota buduje stopień zaawansowania - im bardziej złożone technicznie praktyki i im więcej wymagają wysiłku umysłowego, tym bardziej są one podstawowe i dla początkujących.
Tą książkę i formuły w niej opisane mogę polecić tylko osobom, które już mają za sobą conajmniej kilka lat praktyk z energią wewnętrzną i medytacją. Brak umiarkowania i pokory w podejściu do nich, dla wielu osób skończyły się mocnymi lekcjami tychże właśnie.